niedziela, 29 lipca 2012
#3
Dlaczego wstydzimy się tego, że jesteśmy wrażliwi, że kochamy, że się cieszymy, że cierpimy? Boimy się ośmieszenia? Wstydzimy się swoich uczuć, pomimo że to takie prawdziwe, takie ludzkie. Potrzebujemy wsparcia, miłości, bliskości, świadomości że jesteśmy dla kogoś ważni, lecz nie potrafimy tego pokazać bliskim. Kochamy, a jednocześnie nienawidzimy. Chcemy żyć sami, po swojemu, spełniać swoje cele. Nie myślimy o innych. Osoby bliskie naszemu sercu cierpią, a my to dzielnie ignorujemy. Ukrywam wrażliwość, która w nas siedzi. Nie chcemy pokazać swoich słabości. Jesteśmy silni na zewnątrz, a w środku słabi, bezbronni i delikatni. Jak dzieci. Pokażmy jak kochamy, jak cierpimy, jak się radujemy. Świat będzie wtedy piękniejszy.
piątek, 27 lipca 2012
#2
To uczucie leży na dnie serca. Nie wygasło i nie wygaśnie jeszcze długo. Przy każdym zamknięciu oczu widzę Twoją twarz, głębokie oczy i gładkie policzki. Nadal pamiętam Twoje szorstkie dłonie błądzące po moich plecach, nasze języki poruszające się w jednym rytmie, rytmie serc. Spieprzyliśmy. Powinniśmy to naprawić. Ja kochałam Ciebie. Ty kochałeś mnie. Nie jesteśmy zbyt silni, żeby nadal o to walczyć. Ale pamiętam... Oboje pamiętamy. Tęsknię... Mam nadzieję że oboje tęsknimy.
Bezgranicznie oddana. Do końca.
#1
Nienawiść przychodząca z każdej strony, niszczy ludzką psychikę. Nienawidzą nas ludzie, którzy niegdyś nas kochali. Kochamy ich nadal, chociaż tak mocno nas ranią. Nie zapominamy o nich, lecz jesteśmy w stanie wybaczyć im wszystkie złe czyny, żeby tylko być dla siebie tak samo ważni jak kiedyś. Wchodzimy setki razy do tej samej rzeki, a konsekwencje tych czynów bardzo dobrze znamy. Robimy głupoty, żeby tylko być dla kogoś ważnym. Nie potrzebujemy wiele. Tylko być dla bliskiej naszemu sercu osoby kimś istotnym. Jesteśmy samotnymi egoistami. Myślimy tylko o sobie, chcemy mieć innych tylko dla siebie. Nie szanujemy innych, a wymagamy szacunku. Niszczymy się. Palimy papierosy, pijemy napoje wysokoprocentowe, ćpamy jak opętani. Później cierpimy przez własną głupotę. Paradoks?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)